• Wpisów: 110
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 13:51
  • Licznik odwiedzin: 16 668 / 164 dni
 
arethi
 
Arethi: Zacząłem mocno zastanawiać się nad sobą. Nad tym co osiągnąłem. Nad tym kim jestem i kim byłem.

Byłem w swoim życiu w dwóch poważnych związkach z niesamowitymi kobietami. Niewyobrażalnie. Cały problem polega na tym, że dopiero teraz sobie uświadomiłem jak bardzo. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę czego tak naprawdę oczekiwały. Kim były. "Zabawne" to jest. Aby poznać kogoś innego musiałem najpierw poznać siebie. Dojrzeć. Dopiero teraz wiem, że od początku były poza moim zasięgiem.

Zajęło mi to tyle lat. Tak bardzo chciałbym cofnąć czas. Wykorzystać więcej szans. Potem cofnąć go ponownie i ponownie.

Tak wiele jeszcze przede mną. Tak wiele do zrozumienia. Jeszcze masę błędów popełnię, wiele się nauczę. Płaczę, ale jednocześnie jestem szczęśliwy. Cieszę się, że to pojmuję. Z każdym dniem jestem lepszy.

Odczuwam jednak strach. Mógłbym tego nigdy nie pojąć. Żyć w niewiedzy. Nie byłoby mi z tym źle. Nie wiem przecież, że coś jest. Jak wiele jest takich rzeczy? Rzeczy, których nigdy nie pojmę. Które są obok mnie. Ludzie ode mnie mogą tego oczekiwać.

Dlaczego do tego wszystkiego człowiek musi dochodzić sam?
Dlaczego musi przeżyć szok? Dlaczego nikt nie może mu tego powiedzieć? Może trzeba być naprawdę dobrym? Może bym umiał pokazać czego się nauczyłem i nauczyć tego kogoś innego? Spróbuję.

Jestem w stanie dużo znieść. Niewyobrażalnie dużo. Potrafię sobie poradzić nie angażując otoczenia. Widocznie jestem za twardy. Gdyby tylko dało się mną łatwiej ruszyć wszystko mogłoby być inaczej.

Już wcześniej byłem dobry. Dla wielu wystarczający. Dzisiaj jestem nieskończenie lepszy. Nie wiem jednak czy chcę się tak dalej uczyć. Chciałbym przestać popełniać błędy. Ranić.

Dopiero teraz wiem jak wielką pustkę zostawiłem w sercach. Jak zmieniłem życia, poglądy, idee, marzenia. Stworzyłem całkiem nowych ludzi. Wiedziałem, że jeden człowiek ma moc, ale nie sądziłem, że aż taką.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

 
  •  
     
    Ciekawa jestem tych dwóch poważnych związków. Za mną poważnych związków nie ma. Zresztą - żadnych nie ma. Są tylko relacje, krótsze lub dłuższe, bardziej lub mniej udane.